Nasza host familia zostawiła nas na weekend same, a co gorsze zostawiła nas bez cukierków, które miałyśmy dać jutro, tzn. dzisiaj wieczorem dzieciom (jest 1 za 15 w nocy ). Najgorsze, że w pobliżu nie ma żadnych mniejszych sklepów. Jedyne sklepy, do których możemy się dostać - i to tylko samochodem - to galerie i supermarkety ;/ Więc nie mamy jak zakupić cukierków dla dzieci :( W ogóle chciałabym także chodzić po domach i zbierać cukierki tak jak wszyscy, ale nie chcą nas puścić chodzić po obcych ludziach.
W ogóle dzisiejszego dnia mam na wszystko ochotę. Najpierw doszłam do wniosku, że chcę być Harrym Potterem. J. K. Rowling musi być geniuszem, że napisała te książki. Kocham je. W ogóle chciałabym obchodzić to Halloween tak na całość. Ze zbieraniem cukierków, wycinaniem lampionów z dyni i straszeniem ludzi. Ciekawe jak wygląda Halloween w Irlandii. Irlandia wydaje mi się taka zaklęta i tajemnicza. W sumie to chyba od Celtów pochodzi całe to pogańskie święto. I irlandzka muzyka wydaje mi się również taka magiczna. Poza tym mam ochotę zrobić coś szalonego. Nie mam pojęcia co. Hm.. zjeść ogórki w czekoladzie. Nie, to nie jest wystarczająco szalone :( haha. Ale podsumowując moją dzisiejszą ambicją jest zostanie irlandzkim Harrym Potterem jedzącym czekoladowe ogórki w Halloween.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz