środa, 30 listopada 2011

Święta Dziękczynienia

Mam  trochę zaległości w opisywaniu, więc zacznę od Czarnego Piątku :) Co roku w piątek po Święcie Dziękczynienia w amerykańskich sklepach są największe wyprzedaże. Ludzie robią dla zakupów szalone rzeczy, rozkładają namioty pod supermarketami albo biją się o towar. W tym roku widziałam kolejkę, która  okrążała praktycznie cały duży supermarket.
My rozpoczęłyśmy swoje piątkowe zakupy już w czwartek o 8 wieczorem. Po całonocnych zakupach, wróciłyśmy do domu około 8 rano dnia kolejnego.

Jeśli chodzi o Święto Dziękczynienia to mieliśmy rodzinny obiad z tradycyjnymi daniami, tj. np. ciasto z dyni, placek z bulw wilca ziemniaczanego (znaczy się słodkich ziemniaków), oczywiście indyk i kila innych dziwnych dań. Tego samego dnia spotkałam się z Karoliną, która jest również na wymianie :D Poznałyśmy się w internecie przez jedną dziewczynę z Brazylii, ale to już dłuższa historia. Tak czy inaczej udało się :)!
W ten sam dzień rozpoczęłyśmy czarny piątek, który już opisałam wyżej.
Teraz 3 tygodnie szkoły i kolejne święta. Mamy wolne już od 17-go grudnia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz