poniedziałek, 14 listopada 2011

Poniedziałek

Dzisiaj po szkole znowu oglądałyśmy z Leticią jakiś film. Nie chciało nam się dzisiaj uczyć.   Rozmawiałyśmy o złych stronach powrotu. Wszystko stanie się znowu takie monotonne? Oby nie. W ogóle pewnie wszyscy będą się pytali :"Jak było?" , "Opowiedz COŚ" i jak odpowiedzieć na to pytanie... streścić w jednym zdaniu pół roku życia? I tak 50-ciu osobom? Nie potrafię odpowiadać na takie pytania. 
Zostały mi tylko 2 miesiące i 6 dni. Nie wiem czy się cieszyć czy smucić. Z jednej strony jestem podekscytowana tym, że zobaczę przyjaciół i rodzinę i szkołę i wszystko, ale z drugiej strony zostawię też innych ludzi, pewnie na zawsze. W ogóle teraz mieszkamy z Leticią razem tyle czasu a tu tak nagle się rozstaniemy i najbliżej pewnie zobaczymy się za jakiś rok, jeśli nie dłużej. To smutne :(. 

Nie mogę. Rozmawiałyśmy w szkole z takimi dziewczynami o Disneyu. Jedna z nich powiedziała, że najbardziej lubi Pocahontas. Na to kolejna " a która to? ta co miała długie włosy?"  - "tak właśnie ta!" AA nic, tylko dodać : "tak, a ta co miała dwie łapy i twarz to Królewna Śnieżka" aaaa. Chyba wszystkie kobiety w Disneyu mają długie włosy. A przynajmniej większość. 

Poza tym u nas znowu dzisiaj zrobiło się gorąco. Około 30 stopni ciepła. To takie dziwne, jednego dnia może być strasznie zimno a kolejnego gorąc...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz