czwartek, 17 listopada 2011

DNA

Dzisiaj mieliśmy pożar w szkolnej kafetefii. Musieliśmy opuścić szkołę w przekonaniu, że to tylko ćwiczenia, ale okazało się, że nie. Mam nadzieję, że nic poważnego.

A oto przykład tego jak w szkołach starają się przemówić do Amerykanów. Autentycznie z dzisiejszej lekcji biologii.
Ciekawe co jak przyjdzie nam opisać DNA na sprawdzianie.
Czy odpowiedź "DNA to ciastko" będzie zadowalająca?

Nie no, oczywiście omówiliśmy wcześniej porządnie DNA, ale żeby porównywać je do Oreo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz